Blog marki KAROLINA GARCZYŃSKA

Początek potrafi być zaskakujący.

Rok 2012 - ciepła, majowa sobota. Jadę z mamą do galerii handlowej po sukienkę na chrzciny. Mama jest plus size, nosi rozmiar 46/48. Godziny poszukiwań. Nic. Wracamy z pustymi rękami. Mama wyraźnie smutna i zniechęcona. Ja zirytowana. Coś we mnie pęka. Postanawiam uszyć sukienkę sama. Decyduję się na model sukienki, który wcześniej przygotowałam dla siebie. Mamie sukienka podoba się tak bardzo, że prosi o pięć innych kolorów. Tak właśnie zaczyna się moja przygoda z projektowaniem i szyciem odzieży. Potrzeba było tego momentu. Punktu zapalnego, który zmusi do uświadomienia sobie, że tak naprawdę nie traktuję mody i krawiectwa jako hobby - że to właśnie jest prawdziwa praca, w której chcę się realizować.

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów